Translate

niedziela, 16 grudnia 2012


Płyn micelarny EVELINE
Magia Młodości- Aktywnie Odmładzający
dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii

Jest to mój pierwszy micelarny płyn do makijażu, zakupiony na promocji w SuperPharm.
Czy jestem z niego zadowolona? Myślę,że tak.
Dużo bardziej  zadowolona byłam, do momentu w którym miałam sposobność użycia innego "micelara".
 jego zalety wg mnie:
*dobrze zmywa makijaż
*nie szczypie, nie powoduje podrażnień
*wydajny( jak na takiego typu produkt)
* zawartość kwasu hialuronowego, kolagenu i elastyny, retinolu oraz roślinnych komórek macierzystych

zawartość tych składników jest zaletą wiedząc, że
kawa hialuronowy- głęboko nawilża
kolagen i elastyna-wzmacniają strukturę szkieletu skóry
roślinne komórki macierzyste- dają początek nowym komórką, a skóra odzyskuje zdolność samoregulacji

i dlaczego to wszystko jest ważne dla mnie, co producent napisał?
Bo moja skóra jest wyjątkowo wrażliwa, ma problemy regeneracyjne, a poza tym nie chciałbym aby usuwanie makijażu wiązało się z przesuszeniem mojej skóry.


Wady wg mnie:
* pozostawia uczucie lepkości na skórze
* zapach jakby "wina"



Dlaczego razi mnie zapach?

Producent pisze, że nie zawiera kompozycji zapachowej, a ja czuje jakby winno..

Ale to moje odczucie i ten zapach nie jest bardzo wyczuwalny, no ale ja czuje.


Jak widać, na załączonym zdjęciu, zużyłam go już ponad połowę, i dlatego uważam że mogę go ocenić.
Gdybym miała użyć skali od 1 do 5 to dostałby 4.
Tak naprawdę, jedyną dużą wadą jest to uczucie lepkości, nie przeszkadzało mi do momentu, gdy nie użyłam parę razy innego płynu micelarnego. Ale z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt i myślę,ze pewnie jeszcze kiedyś skusze się na zakup tego oto płynu micelarnego.
Pozdrawiam:*


wtorek, 11 grudnia 2012

Świąteczne refleksje......

Witam
Dziś chciałam poruszyć temat już zbliżającego się szybkim krokiem czasu Świąt Bożego Narodzenia.
Dla każdego z nas, ten czas oznacza coś innego, dla niektórych to tylko wolne od szkoły, pracy- dla innych to czas spotkań z bliskimi, czas refleksji i oczekiwania. I gdzie ja jestem w tym wszystkim? Ja jestem osobą, która ten czas spędza na refleksjach, dotyczących tego jak wyglądał ostatni rok, jak chciałbym żeby wyglądał przyszły rok..i  wspominam nadal czas Świąt, które spędzałam przy szpitalnym łóżku mojego taty..
Choć tak naprawdę, jest to okres, który słabo pamiętam co działo się obok, ale pamiętam czas rozterki w tamtym czasie o co się modlić do Boga... o to by prosić by tata dalej żył, ale co wiązało się dla niego z przeogromnym cierpieniem, czy prosić o ukojenie jego bólu, co wiązało się już tylko z odejściem z tego świata..Ostatnia wigilia mojego taty, była zarazem ostatnim pożegnaniem, przyjechali wszyscy nasi najbliżsi, aby połamać się opłatkiem z moim tata, to był dzień o który mój tata błagał, bo to była jego przepustka ze szpitala- on wiedział,że umiera. Był to dla mnie tak ciężki okres, ale przeżyłam to, minęło kilka lat,a jedno się nie zmienia tęsknota za osobą która mnie kochała, wierzyła we mnie, była ze mnie dumna...Ale nie tęsknie tylko za tym, ale po prostu za nim samym, czasami nawet podniesiony głos taty chciałbym usłyszeć, byle tylko go usłyszeć...I czas największych refleksji pojawia się właśnie w okresie Świąt, bo podczas nich mam ostatnie wspomnienia z tatą...
Wiem, że może spodziewalibyście się trochę innego postu,ale chciałabym być szczera.
Nie chciałam pisać, o tych słodkich i wesołych aspektach, one nic nie wniosłyby do waszego życia, a tak pokazałam wam,że nawet tak trudny czas może ktoś przeżywać w okresie Świat. I dlatego apeluje pamiętajcie o osobach chorych, o rodzinie tych chorych osób i dajcie im wsparcie właśnie w tym czasie mogą go potrzebować bardziej niż kiedykolwiek. Bo oni wiedzą,że te święta mogą być ostatnie..
Pozwólcie chorym poczuć,że są kochani....



P.S. Nie wiem, czy tak naprawdę kiedykolwiek ktoś to przeczyta, ale życzę wam abyście nigdy nie musieli przeżywać Świat Bożego Narodzenia w taki właśnie sposób...Życzę wam wesołych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Błyszczykowa pomadka do ust LOVELY

nr 04

Chciałabym wam dziś przedstawić pomadkę, która jest obecnie moim ulubieńcem wśród koloryzujących kosmetyków do ust:

Moje duże usta idealnie odnajdują się w tym właśnie kolorze.

Może i nie jest jakaś długotrwała, ale dobrze nawilża i jej kolor jest fantastyczny. 

Zakupiłam ją na promocji w Rossmannie, gdy było -40% na kosmetyki kolorowe, i zapłaciłam coś w granicach 6 zł:)

Ocena:

* fantastyczny kolor+

* niska cena+

*nawilżenie+

* niezbyt trwała-

* zostawia ślady 


Niestety nie posiadam zbyt dużego doświadczenia jeśli chodzi o pomadki koloryzujące, gdyż nigdy nie mogłam dobrać idealnego koloru, natomiast ta z pozoru jaskrawy róż, okazała się idealnym zakupem.

a czy wy posiadacie pomadki tej firmy? jeśli tak, to jak się wam sprawują? A może tez macie duże usta i trudno wam dobrać pomadki?

Pozdrawiam :))



niedziela, 9 grudnia 2012

Krem do rąk i paznokci "Jaskółcze ziele" GREEN PHARMANCY- natural cosmetics

KREM DO RĄK I PAZNOKCI NAWILŻAJĄCY ANTYSEPTYCZNY

Moja opinia o tym kremie:
* szybko się wchłania
* nie pozostawia tłustego filmu na dłoniach
* nawilża intensywnie
* działania regenerująco
*wydajny

Moja historia:
Co roku mniej więcej od 4 lat, zarówno na przełomie jesień-zima, zima-wiosna miałam problem 
ze skórą moich dłoni- schodziła mi skóra, dłonie były bardzo podrażnione, przesuszone. Nie mogłam myć naczyń, prać ręcznie, używać niektórych detergentów podczas sprzątania. Uczulenie objawiało się zaczerwienieniem, swędzeniem i intensywniejszym schodzeniem skóry. Podsumowując kompletna masakra.
Używałam wielu kremów do rąk, które pomagały trochę lepiej bądź gorzej, ale nigdy nie zapobiegały łuszczeniu się skóry moich dłoni. 
A tej jesieni odkryłam, ten oto krem, który okazał się cudem, dłonie są teraz delikatne, wygładzone, skóra się nie łuszczy, wyglądają na zdrowsze.
Dodatkowym plusem jest to, że dość szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu- co jest bardzo ważne w mojej pracy, a pracuje przy komputerze, aby myszka i klawiatura nie były wysmarowane kremem.
Producent obiecuje również wspomagać paznokcie i jest to jedyny element, który u mnie nie zadziałał.
Dla niektórych minusem może być zapach, w którym są wyczuwalne zioła- mi osobiście nie przeszkadza, można się przyzwyczaić.
 więcej:
* pojemność- 100 ml
*zawiera:
-glistnik
- alantoinę
- witaminę B5
-olejek rokietnika i babka


Dostępność: Rossmann, Natura ( w tych drogeriach widziałam)

Podsumowanie: Polecam wypróbować jeżeli macie problemy z skórą dłoni, jak i zarówno jako źródło dobrego nawilżenia


Moja opinia wyrażona w powyższym tekście, jest sugerowana wyłącznie własnymi doświadczeniami.
Pozdrawiam :)



                                      "Mój pierwszy raz"

Witam was wszystkich blogowiczów, blogolubów i nielubów, wszystkich bez wyjątku.
Oto i nastąpił ten mój pierwszy raz :) kiedy to, zostawiam tu swój pierwszy po sobie ślad.
Jak to na początku, przy pierwszym spotkaniu nie wiecie kim jestem, czym się zajmuje, o czym chce pisać..
i pokrótce powiem, że jestem Kobietą 23 letnią, z wykształcenia ekonomistką, pracującą studentką.
Całej reszty dowiecie się już w wkrótce, bo myślę,że przez moje wpisy poznacie mnie najlepiej, to one pokażą moja osobowość, pragnienia, marzenia, pasje życiowe i charakter.
tak wiec tyle na to skromne powitanie....
Miłego czytania:)) <3